I Wierzbołów, i Wyłkowyszki – to może nie litewska stolica przemytnicza, bo na takie miano mogły pretendować Taurogi, lecz był to drugi region pod względem reputacji kryminalnej. Prawie wszyscy mieszkańcy pogranicza coś nieśli, nabywali, kupowali, tym bardziej że owe pogranicze nie było zbyt pilne strzeżone.